czwartek, 27 marca 2014

Rozdział 9. Spacer

"Więc chodź tu do mnie
I nie boj się,ty wiesz
Jak bardzo kocham te chwile
Tak bardzo,bardzo kocham je."




*Lilka*
Napisał do mnie Michał, zaproponował spotkanie. Jestem ciekawa w jakim celu, ale cieszę się, że będę mogła go trochę bliżej poznać. Wydaje się fajnym facetem.  

*Michał W.*
Zgodziła się! Zgodziła! Jestem taki szczęśliwy, że będę mógł spędzić z nią trochę czasu sam na sam. Chciałbym ją bliżej poznać, wydaje się taka wyjątkowa. Nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny. Piękna, uśmiechnięta, pełna energii i chęci do życia. Już się nie mogę doczekać tego spaceru.

Po kolacji postanowiliśmy zagrać z chłopakami w twista, śmiechu było co nie miara, ciagle ktoś się przewracał, Krzysiek jako prowadzący ciągle rzucał jakieś śmieszne komenatarze, po którcy wszyscy zaczynali się śmiać i zabawa musiała się zacząć od początku. Uwielbiam tych wielkoludów! Są tacy kochani. Zawsze poprawiają mi humor.

-Majka, mamy do ciebie takie pytanie - zaczął Ignaczak
-Słucham Cię Krzysiu - uśmiechnęłam się
-Byłaby możliwość przedłużenia naszego pobytu tutaj? - zapytał
-Jasne, nie ma problemu, a do kiedy chcecie zostać? - ucieszyłam się, że zostaną z nami dłużej
-Na razie do końca lipca, a potem zobaczymy - odpowiedział
-To super! - uściskałam go
-Grupowy przytulas! - krzyknął Ignazak i po chwili wszyscy do nas dołączyli
-Ej ej bo mnie zgnieciecie! - próbowałam wydostać się z uścisku, jednak nie było to łatwe.

Nagle moja twarz zblizyła się do twarzy Kurka. Spojrzeliśmy sobie w oczy. Boże jakie on ma oczy! Kiedy nasze twarzy dzieliły milimetry szybko oprzytomniałam i wyszłam z pokoju. 

W tym samym czasie przed ośrodkiem

-Cześć Michał - przywitała się Lilka
-Cześć Liluś - odpowiedział
-Lubię jak tak na mnie mówisz - uśmiechnęła się
-Będę musiał robić to częściej - odpowiedział jej tym samym
-To dokąd idziemy? - zapytała
-Nad rzekę? - zaproponował
-Mi pasuje - zgodziła się
-Powiesz mi coś więcej o sobie? - zapytał
-A co dokładnie chcesz wiedzieć? - posłała mu uśmiech
-Wszystko - zaśmiał się
-No więc.. - zaczęła
-Nie zaczyna się zdania od no więc - upomniał ją po czym oboje się zaśmiali
-Michale Antoni Winiarski.. - znowu zaczęła
-Zaraz, zaraz. Skąd ty znasz moje imię z bierzmowania? - zdziwił się
-Mam swoje sposoby - zaśmiała się
-Dasz mi już skończyć? - zapytałam
-Oczywiście, mów - uśmiechnął się
-Tak więc urodziłam się i wychowałam w Rzeszowie, tam skończyłam liceum biologiczno-chemiczne i poszłam na studia-turystykę. Mam dwóch starszych braci. Tomka i Piotrka. Agroturystyką zajęłyśmy się rok temu. Rodzice nam pomogli i kupili ten ośrodek, a my go prowadzimy. Nawet nieźle nam idzie - uśmiechnęła się
-To fajnie, mimo młodego wieku macie coś swojego - odpowiedział

Rozmawiali tak przez dwie godziny a potem wrócili do ośrodka, rozumieli się jak nikt inny. Oboje postanowili, że muszą to jeszcze kiedyś powtórzyć. Pożegnali się i każdy poszedł do swojego pokoju









Wróciłam :3 Oooo tak, dokładnie tej przerwy mi było trzeba <3 Teraz wracam z nowym rozdziałem, jednak kolejne pojawiać się co 3-4 dni. Pozdrawiam ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz