"Wierzę, że przyjdzie taki czas,
w którym będę mogła spojrzeć w lustro i powiedzieć: jesteś szczęściarą"
9 lipca
Wstałam rano, zwarta i gotowa do pracy. Dzisiaj miałyśmy z Lilką zostawić chłopaków samych aż do kolacji, sami zaproponowali że chcą coś upichcić, więc Lilka skorzystała z okazji i postanowiła wyciągnąć mnie żeby spędzić ze mną i tylko z mną cały dzień, czyli ZAKUPY! To coś, co obie kochamy. Poszłyśmy przygotować chłopakom śniadanie, potem się ulotnić,
-Czeeeeeeeeeeeeść dziewczyny! - powiedzieli siatkarzy
-No hej chłopaki, jakie plany na dzisiaj? - zapytałam
-Basen, no a potem zabieramy się za zrobienie obiadu i kolajcji, będziecie na kolacji? - zapytał Bartek
-Tak, w razie jakiś problemów podczas naszej nieobecności zgłaszajcie się do naszej menadżerki. Ona się wszystkim zajmie - odpowiedziałam
-Spoko, spoko, damy radę - uśmiechnął się Ignaczak
-Miłego dnia dla przyjaciółki! - krzyknął Kubiak, gdy wychodziłyśmy ze stołówki
-Dziękujemy! - odpowiedziałyśmy
-No kochana, wreszcie mamy czas dla siebie - ucieszyła się Lilka
-O tak, marzyłam o tym, bardzo mi tego brakowało! - uśmiechnęłam się
-Ruszajmy - poszłyśmy po samochód i pojechałyśmy do centrum handlowego
-Shooooping - zapiszczałam
Spędziłyśmy w galerii dobrych kilka godzin, ale co to dla nas. Wreszcie mogłyśmy spędzić razem trochę czasu. Przez przyjazd chłopaków miałyśmy bardzo mało czasu dla siebie. Każda z nas wyszła z centrum obładowana torbami. Już dawno nie byłyśmy na zakupach. Potem poszłyśmy na kawę
-Gdzie byłaś wczoraj wieczorem? - zapytałam
-Z Michałem na spacerze? - odpowiedziała
-Z Winiarskim? - uśmiechnęłam się
-No tak. Wiesz co? Było super! - zapiszczała
-No no, opowiadaj! - chciałam wyciągnąć z niej jak najwięcej
-Dawno nie rozmawiało mi się tak dobrze z żadnym facetem, Michał jest taki wyjatkowy. Nie ma teamtu na który on nie miałby własnego zdania. Zawsze wie co powiedzieć. Jest zawsze taki uśmiechnięty. Wspaniale mi się z nim rozmawia i spędza z nim czas. Obiecaliśmy sobie, że niedługo to powtórzymy - odpowiedziała na moje pytanie
-To super, kto wie może coś z tego będzie - uśmiechnęłam się do niej
-No co ty, nie kpij ze mnie - odpowiedziała
-No co? - zapytałam
-Chyba nie wierzysz w to, co mówisz - zaśmiała się
-Myśl co chcesz, ja wiem swoje. Idziemy? - zaproponowałam
-Tak - zgodziła się
Bardzo bym chciała żeby Lice w końcu się wszystko ułożyło. Gdy wracałyśmy dostałam smsa od Bartka:
-"Co powiesz na jutrzejszy wieczór dla Bartka? :)"
-"Hmmm, no wiem czy mogę :P"
-"Nie daj się prosić, zapraszam Cię na kolację"
-"Zgoda"
-"Bardzo się cieszę. Gdzie jesteście?"
-"Już wracamy, za 20 minut będziemy :)"
-"To do zobaczenia"
-"Paaa"
W tym samym czasie w ośrodku
-Chłopaaaaaaaaaaaaaki!! One już jadą! - wbiegł do stołówki Kurek. Pech chciał, że otwierając drzwi potrącił Kubiaka, który szedł z tortem. Tort wylądował na... Twarzy Jarosza!
-Kubiak! Zgiń! Przepadnij! - krzyczał Jarosz
-To nie moja wina! To Kurek wpadł tutaj jak poparzony! - bronił się Michał K.
-Kuuuuuurek! - krzyknął Kuba i ruszył w pościg za Kurkiem. Ten szybko się zorientował co się święci i zaczął uciekać. Pościg trwał jakieś 10 minut, po czym Jarosz ogłosił rozejm, gdyż nie ma już siły biegać za Bartkiem
-Panowie, Wy tu biegacie, a my nie mamy tortu dla Majki - zmartwił się Ignaczak
-Tu za rogiem jest cukiernia, skoczę szybko i coś kupię - zaproponował Bartek
-Tylko szybko - poganiał go Igła
-Biegnę - krzyknął Kurek i zniknął
-Wróciłem! - w drzwiach pojawił się Bartek z tortem
-No w samą porę! Dziewczyny właśnie przyjechały! - poinformował nas Kubiak
-Szybko! Zgaście światło! - powiedział Wrona i wszyscy w ciemności czekali na przyjście dziewczyn
Wróciłyśmy z Lilką z zakupów, a ta koniecznie chciała zobaczyć co ugotowali siatkarze i zaciagnęła mnie do stołówki
-NIESPODZIANKA!!!! - krzyknęli siatkarze, gdy otworzyłyśmy drzwi stłówki
-Wszystkiego najlepszego słońce! - powiedziała Lilka, a po moich policzkach popłynęły łzy szczęścia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz