poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Rozdział 11. Dziękuję za wszystko

"I don't know where you're going
and I don't know why,
but listen to your heart
before you tell him goodbye.'" 




-Ale jak? Ale skąd? Booże dziekuję Wam za wszystko! - powiedziałam przez łzy i uściskałam ich wszystkich
-No w końcu 24 lata kończy się raz w życiu! - uśmiechnął się do mnie Kubiak
-Jak każde urodziny Michaś - odpowiedziałam
-Jeeejku jak Wam się udało to wszystko przygotować w tak krótkim czasie? - zapytałam
-Krótkim? Nie było Was 6 godzin! - zaśmiał się Wrona

Postanowiliśmy rozkręcić imprezę! Znowu.. A co tam! Raz się żyje! Ja imprezować z nimi mogę codziennie! Poszłyśmy z Lilką przebrać się i przygotować na imprezę. Założyłam sukienkę i szpilki, do tego dobrałam
biżuterie i zrobiłam sobie mocny makijaż. Lilka postawiła na małą czarną i piękne buty, założyła bizuterię, delikatny makijaż i obie byłyśmy już gotowe. Kiedy weszłyśmy sprzęt był już rozstawiony i moglismy zacząć imprezę. Jako pierwszą piosenkę puścili klasyk. Kiedy usłyszałam pierwsze dźwięki, po moich policzkach popłynęły łzy. Oni to wszystko zorganizowali dla mnie! Byłam im taka wdzięczna! Szybko się ogarnęłam i ruszyłam na parkiet. To była moja noc! DJ Winiar zapodał kolejny numer i wszystkich porwał do tańca! Dawno się tak dobrze nie bawiłam. Ta ipreza była o wiele lepsza od poprzednia, a tamta była przecież genialna! Tańczyłam z Winiarem do wielkiego hitu, potem przyszedł czas na Ignaczaka i jego ulubioną piosenkę, sama też bardzo ją lubiłam. Bawiłam się doskonale! Nowakowski, gdy tylko usłyszał pierwsze dźwięki kolejnego hitu nie dał mi odpocząć tylko od razu zaciagnął do tańca. Nie wiedziałam, że on tak świetnie tańczy! Podczas tańca stwierdził, że ta piosenka idealnie opisuje jego stan, a ja sie zaśmiałam i skarciłam go za te słowa. Tańczyłam już chyba ze wszystkimi, no oprócz Bartka. Właśnie, gdzie on jest? Nie widziałam go od dłuższego czasu. Usiadłam żeby odpocząć, a z głośników popłynęła tym razem moja ukochana piosenka, zawsze miałam do niej sentyment. Nagle nie wiem skąd za moimi plecami pojawił się Bartek i poprosił mnie do tańca. "Kolejna wolna piosenka, przy której z nim tańcze" pomyślałam i poszłam z nim na parkiet. Jest świetnym tancerzem, kołysaliśmy się w rytm muzyki, a wokół nas za chwilę pojawili się inni tancerze i Lilka.

-Pamiętasz o wieczorze dla Bartka? - zapytał mnie
-Tak, oczywiście, nie rozmyśliłam się - uśmiechnęłam się

Znowu poczułam woń jego perfum, mam do nich słabość, zdecydowanie! 
Po skończonej piosence znowu wszyscy szaleli na parkiecie, a to dzięki kolejnemu świetnemu kawałkowi. Jak się bawić to tylko przy disco polo! Podeszłam do naszego DJ i poprosiłam o puszczenie tej piosenki. Podeszłam do chłopaków i mocno ich przytuliłam. W moich aczach automatycznie pojawiły się łzy. Byłam taka szczęśliwa.

-Ej mała nie płacz - pocieszał mnie Krzysiek
-Ale Krzysiu, to ze szczęścia - odpowiedziałam 

Wybiegłam z sali. Za mną pobiegł Igła, a potem cała reszta

-Majka, mów co jest grane - powiedział Kubiak
-No bo my jesteście tacy cudowni, a przecież ja jestem dla Was nikim. Ja tu pracuje, a Wy jesteście na wakacjach! Zżyłam się w Wami, tak bardzo Was polubiłam, a przecież jestem nikim. Zrobiliście dla mnie to wszystko, dlaczego? - zapytałam przez łzy
-Po pierwsze nie jesteś dla nas nikim! Jesteś naszą ukochaną Majeczką, która jest tak zakręcona jak my. Znaczysz dla nas bardzo dużo! Mimo, że znamy się dopiero dwa tygodnie to jesteś dla nas bardzo ważna, ty i Lilka. I co z tego że tu pracujesz? Dla nas to nie ma znaczenia, a zrobilismy to wszystko bo jesteś cudowną osobą, chcielismy zrobić Ci przyjemność  - powiedział Kłos, a ja mocno go przytuliłam
-Przepraszam - otarłam policzki z łez
-Nie masz za co - odpowiedział Wrona
-Chodźcie idziemy się dalej bawić! Dopiero północ! Cała noc przed nami! - krzyknął Winiar i wszyscy wróciliśmy do sali

Bawiliśmy się do 5 rano na moją prośbę przy dźwiękach disco polo. Nie zabrakło Tylko ona jedynaGotuję cały sięSłoneczny patrolKocham blondynkiAnia i Hania i wiele wiele innych hitów! Nigdy nie zapomnę tych urodzin!

sobota, 19 kwietnia 2014

Powrót!

Kochani wracam! Wiem, że ostatnimi czasy nie bywałam tutaj zbyt często. Sprawy dnia codziennego wzięły nade mną górę i nawet nie myślałam o tym żeby tu zerknąć, ale postanowiłam skończyć to co zaczęłam :)
Postaram sie już regularnie wrzucać posty, a o ewentualnym opóźnieniu będę Was informować. Przepraszam za nieobecność i dziękuję tym którzy cierpliwie doczekali powrotu, obiecuje tym razem nie zawieść :)
Buziaki :*

wtorek, 8 kwietnia 2014

Rozdział 10. Dzień dla przyjaciółki

"Wierzę, że przyjdzie taki czas,
 w którym będę mogła spojrzeć w lustro i powiedzieć: jesteś szczęściarą"


9 lipca
Wstałam rano, zwarta i gotowa do pracy. Dzisiaj miałyśmy z Lilką zostawić chłopaków samych aż do kolacji, sami zaproponowali że chcą coś upichcić, więc Lilka skorzystała z okazji i postanowiła wyciągnąć mnie żeby spędzić ze mną i tylko z mną cały dzień, czyli ZAKUPY! To coś, co obie kochamy. Poszłyśmy przygotować chłopakom śniadanie, potem się ulotnić,
-Czeeeeeeeeeeeeść dziewczyny! - powiedzieli siatkarzy
-No hej chłopaki, jakie plany na dzisiaj? - zapytałam
-Basen, no a potem zabieramy się za zrobienie obiadu i kolajcji, będziecie na kolacji? - zapytał Bartek
-Tak, w razie jakiś problemów podczas naszej nieobecności zgłaszajcie się do naszej menadżerki. Ona się wszystkim zajmie - odpowiedziałam
-Spoko, spoko, damy radę - uśmiechnął się Ignaczak
-Miłego dnia dla przyjaciółki! - krzyknął Kubiak, gdy wychodziłyśmy ze stołówki
-Dziękujemy! - odpowiedziałyśmy
-No kochana, wreszcie mamy czas dla siebie - ucieszyła się Lilka
-O tak, marzyłam o tym, bardzo mi tego brakowało! - uśmiechnęłam się
-Ruszajmy - poszłyśmy po samochód i pojechałyśmy do centrum handlowego
-Shooooping - zapiszczałam

Spędziłyśmy w galerii dobrych kilka godzin, ale co to dla nas. Wreszcie mogłyśmy spędzić razem trochę czasu. Przez przyjazd chłopaków miałyśmy bardzo mało czasu dla siebie. Każda z nas wyszła z centrum obładowana torbami. Już dawno nie byłyśmy na zakupach. Potem poszłyśmy na kawę

-Gdzie byłaś wczoraj wieczorem? - zapytałam
-Z Michałem na spacerze? - odpowiedziała
-Z Winiarskim? - uśmiechnęłam się
-No tak. Wiesz co? Było super! - zapiszczała
-No no, opowiadaj! - chciałam wyciągnąć z niej jak najwięcej
-Dawno nie rozmawiało mi się tak dobrze z żadnym facetem, Michał jest taki wyjatkowy. Nie ma teamtu na   który on nie miałby własnego zdania. Zawsze wie co powiedzieć. Jest zawsze taki uśmiechnięty. Wspaniale   mi się z nim rozmawia i spędza z nim czas. Obiecaliśmy sobie, że niedługo to powtórzymy - odpowiedziała   na moje pytanie
-To super, kto wie może coś z tego będzie - uśmiechnęłam się do niej
-No co ty, nie kpij ze mnie - odpowiedziała
-No co? - zapytałam
-Chyba nie wierzysz w to, co mówisz - zaśmiała się
-Myśl co chcesz, ja wiem swoje. Idziemy? - zaproponowałam
-Tak - zgodziła się

Bardzo bym chciała żeby Lice w końcu się wszystko ułożyło. Gdy wracałyśmy dostałam smsa od Bartka:
-"Co powiesz na jutrzejszy wieczór dla Bartka? :)"
-"Hmmm, no wiem czy mogę :P"
-"Nie daj się prosić, zapraszam Cię na kolację"
-"Zgoda"
-"Bardzo się cieszę. Gdzie jesteście?"
-"Już wracamy, za 20 minut będziemy :)"
-"To do zobaczenia"
-"Paaa"

W tym samym czasie w ośrodku

-Chłopaaaaaaaaaaaaaki!! One już jadą! - wbiegł do stołówki Kurek. Pech chciał, że otwierając drzwi potrącił Kubiaka, który szedł z tortem. Tort wylądował na... Twarzy Jarosza!
-Kubiak! Zgiń! Przepadnij! - krzyczał Jarosz
-To nie moja wina! To Kurek wpadł tutaj jak poparzony! - bronił się Michał K.
-Kuuuuuurek! - krzyknął Kuba i ruszył w pościg za Kurkiem. Ten szybko się zorientował co się święci i zaczął uciekać. Pościg trwał jakieś 10 minut, po czym Jarosz ogłosił rozejm, gdyż nie ma już siły biegać za Bartkiem
-Panowie, Wy tu biegacie, a my nie mamy tortu dla Majki - zmartwił się Ignaczak
-Tu za rogiem jest cukiernia, skoczę szybko i coś kupię - zaproponował Bartek
-Tylko szybko - poganiał go Igła
-Biegnę - krzyknął Kurek i zniknął
-Wróciłem! - w drzwiach pojawił się Bartek z tortem
-No w samą porę! Dziewczyny właśnie przyjechały! - poinformował nas Kubiak
-Szybko! Zgaście światło! - powiedział Wrona i wszyscy w ciemności czekali na przyjście dziewczyn

Wróciłyśmy z Lilką z zakupów, a ta koniecznie chciała zobaczyć co ugotowali siatkarze i zaciagnęła mnie do stołówki

-NIESPODZIANKA!!!! - krzyknęli siatkarze, gdy otworzyłyśmy drzwi stłówki
-Wszystkiego najlepszego słońce! - powiedziała Lilka, a po moich policzkach popłynęły łzy szczęścia