"Czy Ty czujesz to samo
Świat wiruje wokół nas
Czy Ty czujesz to samo
Szczęścia blask"
Szczęścia blask"
Czwartkowy dzień spędziłyśmy z Lilką na sprzątaniu pokoi po gościach, którzy wyjechali. W ośrodku zostali już tylko siatkarze, oni się z tego bardzo cieszyli, bo będą mogli robić co chcą, nie patrząc na innych. Szczerze? Nam też to odpowiadało. Będziemy mogły spędzać z nimi większość czasu, o co męczą nas już od kilku dni. Chyba nas polubili. Od jakiegoś czasu obserwuję Winiara, dziwnie patrzy na Lilkę, często zwraca na siebie jej uwagę, ale ona stara się tego nie zauważać. Właściwie to jej się nie dziwię. W piątek w południe chłopaki przyszli do nas z pewną propozycją.
-Dziewczyyyny, mamy sprawę - zaczął Ignaczak
-No mów Krzysiu, o co chodzi?
-Bo my wpadliśmy na taki pomysł.. - jąkał się Jarosz
-Chłopaki, do rzeczy, jaki pomysł? - próbowałam wyciagnąć od nich jaki jest cel ich wizyty
-IMPREZA!!!!!! - wbiegł do pokoju Winiar
-Jaka impreza? Gdzie? Tutaj? - zapytała Lilka
-No tak, właśnie o to chcieliśmy zapytać. Jest taka możliwość żeby zrobić małą imprezę na stołówce? - zaproponował Kubiak
-Trzeba było tak od razu, a nie jakieś podchody robicie. Jasne, że możecie. Sami wszystko przygotujecie, czy mamy Wam pomóc? - zapytałam
-Sami, sami. Damy radę. Dziękujemy - odpowiedział Krzysiek i posłał nam uśmiech
Postanowiłam zabrać Lilkę na spacer, dawno nie miałyśmy okazji tak po prostu pogadać. Zapytałam chłopaków czy nie mają nic przeciwko żebyśmy wyszły, odpowiedzieli że nie ma problemu. Zabrałam ją nad tutejszą rzekę. Zawsze lubiłyśmy tu przychodzić. To była taka nasza odskocznia od codzienności.
-Ten tydzień z nimi był świetny, nie myślałam, że tak się z nimi zżyjemy. To świetni ludzie, pełni poczucia humoru, może i lubią się wygłupiać i czasami mnie irytują to i tak ich uwielbiam - zaczęła rozmowę Lilka
-Tak, to prawda. Tylko czasami zastanawiam się czy powinnyśmy spędzać z nimi tyle czasu. Teoretycznie my tutaj pracujemy a oni są na urlopie. - powiedziałam
-Oj przestań, nam też należy się trochę rozrywki, a im nie przeszkadza to, że my tu pracujemy. Korzystajmy, póki możemy. - odpowiedziała Lilka
-Pewnie masz rację, co myślisz o Winiarskim? - zapytałam ją
-On jest świetny, taki pełen optymizmu, energii. - zaczęła Lilka jednka nie dokończyła, gdyż została wepchnięta do wody, jak się okazało przez Michała W.
Po chwili ja również wylądowałam w wodzie. Zmroziłam Kurka wzrokiem, ale potem się zaśmiałam. Chłopaki dołączyli do nas i już po chwili wszyscy kąpaliśmy się w rzece. Mimo moich obaw nie chce oganiczać kontaktu z nimi.
-To jak chłopaki? Wszystko na imprezę przygotowane? - zapytała Lilka
-Oczywiście - odpowiedział zadowolony Łukasz
-Szybko się uwinęliście, tylko nie zachowujcie się zbyt głośno, bo nasi sąsiedzi nie są zbyt.. Tolerancyjni - zaśmiałam się
-Jak to zachowujcie? Chciałaś powiedzieć zachowujmy! Jesteście zaproszone! Bez Was nie będzie imprezy! No nie dajcie się prosić! - powiedział Wrona
-Prooooooooooooosimy - kiedy 10-cioro par oczu patrzy na Was błagalnym wzrokiem nie wypada odwówić. Popatrzyłam na Lilkę, która kiwnęła twierdząco głową.
-Zgoda! - powiedziałyśmy obie równocześnie
-To super! - ucieszył się Kłos
-Wracamy do ośrodka? - zaproponował Jarosz
-Jasne, musimy się przygotować, już 18 - powiedziałam i wszyscy ruszyliśmy w kierunku ośrodka.
Droga minęła nam w miłej atmosferze i po 15 minutach byliśmy na miejscu. Chłopaki jak na gentelmenów przystało przepuścili nas w wejściu i pozwolili pójść się przygotować na imprezę. Lilka założyła sukienkę i szpilki, a ja taką sukienkę i takie buty. Zrobiłyśmy lekkie makijaże, ja zrobiłam sobie delikatne loki, a Lilka postanowiła wyprostować swoje długie włosy. Chłopaki kazali nam zrobić się na bóstwo, chcą więc mają. Zadowolne z efektów wyszłyśmy o 20 do chłopaków na stołówkę skad było już słychać muzykę. Z głośników popłynęła muzyka i wszyscy ruszyli na parkiet. Byłam w swoim żywiole więc szalałam na parkiecie, tak samo jak Lilka. Do tańca poprosił mnie Kurek i wtedy nasz DJ puścił piosenka, którą nas bardzo zaskoczył. Jednak Kurek wiedział co robić, przyciagnął mnie do siebie i zaczęliśmy się kołysać w rytm muzyki. Poczułam zapach jego perfum, były piękne. Od zawsze miałam słabość do męskich perfum, Lilka miała to samo. A właśnie gdzie jest Lila? Odszukałam ją wzrokiem i zobaczyłam ją tańczącą z Winiarem. Wokół nich chłopaki stworzyli kółko. W moich oczach pojawiły się łzy. Oni tworzą taką drugą rodzinę. Poszliby za soba w ogień. Zazdroszczę im tego.
-O czym myślisz? - z zamyślenia wyrwał mnie mój partner
-Spójrz na chłopaków - wskazałam siatkarzy
-Taaak, oni tak zawsze - odpowiedział
-Widać, że bardzo się lubicie - mój wzrok znowu skierował się na nich
-To prawda. Wiesz, masz piękne oczy - zawstydził mnie Kurek i odwróciłam wzrok
-Dziękuję - odpowiedziałam
Piosenka się skończyła i z głośników znowu popłynęła szybka muzyka. Tańczyłam chyba ze wszystkimi, imprezę zakończyliśmy imprezę przed 4. Wszyscy padnięci położyli się spać.
Łapcie kolejny rozdział ;*
Miłego czytania! Buziaki :*
Świetny
OdpowiedzUsuńCzekam na następny :)
Pozdrawiam :*
Bardzo dziękuję ;* Widzę, że mam stałą czytelicznke :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;*