sobota, 8 marca 2014

Rozdział 3. "Ziemia do Kurka"

"Weź mnie tam gdzie czeka wielki blask
Weź mnie tam gdzie palmy głaszcze wiatr"



Po kolacji chłopaki postanowili zwiedzić okolicę, dałam im na wszelki wypadek swój numer. Kiedy wyszli zaczęłyśmy sprzątać z Lilką kuchnię, a sprzątania było dużo, bo chłopaki urządzili sobie pod koniec bitwę na jedzenie. Stołówka wyglądała strasznie, wszędzie leżały resztki jedzenia, byłam na nich wściekła, ale nie mogłam dać tego po sobie poznać. Wreszcie znalazłam chwilę żeby pogadać z moją przyjaciółką.

-Co o nich myślisz? - zapytałam
-O siatkarzach? - upewniła się

Kiwnęłam twierdząco głową, a ona zamyśliła się przez chwilę, po czym powiedziała:

-Wiesz.. To moi idole i spotkanie ich, możliwość poznania i spędznia z nimi czasu to mega sprawa. Jednak wiem, że musimy się zachowywać normalnie i w żadnym wypadku nie możemy im zdradzić, do którego wzdychamy - zaśmiała się Lilka
 -Do kogo wzdychacie? - do kuchni wszedł właśnie Igła

 Zdezorientowane przez chwilę stałyśmy, nie wiedząc co powiedzieć.

-Do Brada Pitta - palnęłam

Lika strzeliła facepalma, a Ignaczak popatrzył na mnie z miną WTF?

-Phi, co on ma czego ja nie mam? - zapytał oburzony Ignaczak
-Och Krzysiu.. Wszystko! - zaśmiałam się, a Ignaczak obrażony, wyszedł z kuchni
-Brad Pitt? Serio? Nie mogłaś nic lepszego wymyślić? Właściwie to czemu on? Przecież obie go nie lubimy- zapytała Lilka
-Wiesz dobrze, że jak się denerwuje to nie wiem co mówię. Jakoś tak mi przyszedł na myśl. Och no daj już spokój, chyba to kupił. - odpowiedziałam
-Z pewnością - kpiła ze mnie
-Powinnyśmy chyba zorganizować im jutro jakąś atrakcję - zapytałam
-Myślałam o tym, może basen? Wystarczyłoby go trochę wyczyścić i można niego korzystać, przez noc włałybyśmy wodę - zapropnowała
-Dobry pomysł - przybiłyśmy piatki i wyszłyśmy z kuchni, kierując się do basenu.

Nie dane było nam jednak tam dojść gdyż po drodzę zostałyśmy obrzucane balonikami z wodą. Chłopakom to się chyba nudzi. Spojrzałam na nich gniewnie, a oni wszyscy schowali się za Ignaczakiem.

-Który to wymyślił? - krzyknęłam
-No bo my ten, no.. Ignaczak! -  powiedział zadowolony z siebie Kurek
-Krzysztofie Ignaczaku chcesz nam coś powiedzieć? - zapytałam go mrożąc wzrokiem
-Yyyyy, gdzie są wiadra i mopy?- powiedział przestraszony

Chłopaki popatrzyli na niego jak na wariata, a ja się zaśmiałam i pokazałam im gdzie są wiadra i mopy. Skoro narozrabiali to niech teraz to sprzątają, ja nie mam zamiaru. Na ich szczęście nie protestowali i wzieli się do roboty, a my z Lilką mogłyśmy już spokojnie pójść do basenu, ktory znajdował się przy naszym pensjonacie. 

W tym samym czasie w pokoju Ignaczaka i Winiara:

-Halo Bartek! Ziemia do Kurka! Stary co z Tobą? Jesteś jakiś nieobecny! - zapytał naszego przyjmującego Nowakowski
-Co? Mówiłeś coś? Sory zamyśliłem się. - odpowiedział
-A o czym ty tak myślisz? - zapytał Piotrek
-Kurek myśli? Awesome! - śmiał się Igła
-Uuuu Ignaczak szpanuje swoim "engliszem" - kpił z niego Łukasz
-Dajcie spokój, zmęczony jestem, idę do siebie - odpowiedział Kurek i wyszedł z pokoju
-A temu co? Od rana dziwnie się zachowuje. Zakochał się chłopak czy co? - dopytywał Piotrek chłopaków
-Nas nie pytaj, ale może sam nam powie, ale to już nie dzisiaj, chyba czas spać - powiedział Ignaczak, a wszyscy opuścili ich pokój







Witajcie! ;* Z okazji wczorajszego Dnia Kobiet mam dla Was dzisiaj niespodziankę!  Wstawiam dzisiaj dwa rozdziały! :) Cieszycie się?
Pozdrawiam

6 komentarzy:

  1. To jest świetne! Piękne! Genialne! <33 Dziewczyno masz talent! Za czwart rozdział dziękuję w imieniu wszystkich dziewczyn! Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam konta na blogspot dlatego pisze z anonima! Twoje opowiadanie bardzo mi się podoba, już nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów! :)
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne ! Czekam na następne :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :) Następny już się pojawił
      Pozdrawiam ;*

      Usuń