środa, 14 maja 2014

Rozdział 14 "Kocham Cię"



-Idziesz ze mną i Winiarskim na spacer?- zapytała Lilka
-Pewnie, o której? - uśmiechnęłam się
-Za godzinę wychodzimy - odpowiedziała
-To idę się szykować - powiedziałam i wyszłam do łazienki
-Czekamy na Ciebie za godzinę przed wyjściem - krzyknęła

Wzięłam szybki prysznic, wysuszyłam włosy, założyłam spodniebluzkę i wyszłam. Na dole czekali już na mnie Winiarski i Lilka. Zdecydowali, że pójdziemy nad rzekę. Lilka z Michałem prawie cały czas milczeli, to do nich nie podobne. Kiedy byliśmy już prawie na miejscu zauważyłam, że nie daleko rzeki coś się pali, zauważyłam też jakąś postać.
-Patrzcie! Tam się coś pali i ktoś tam jest! Lilka? Michał? Gdzie wy jesteście? - rozejrzałam się dookoła, ale nigdzie ich nie było, jak mogli tak szybko pójść?
-Lilka! Michał! - krzyczałam

Postać stojąca w oddali zaczęła się do mnie zbliżać. Wystraszyłam się, chciałam uciekać, ale w ostatniej chwili zauważyłam kim jest tajemnicza postać, to Kurek! Zaraz.. Kurek?! Co on tu robi?!

-Cześć Majka - przywitał się ze mną
-Co ty tu robisz? - zapytałam
-Ja też się cieszę, że Cię widzę - uśmiechnął się - Chodź, przygotowałem dla nas kolacje
-Ale jak to? Gdzie jest Lilka i Michał? - zapytałam

-Poprosiłem ich żeby jakoś Cię tutaj przyprowadzili - odpowiedział
-Nic z tego nie rozumiem - powiedziałam zdezorienotwana
-Nie musisz - uśmiechnął się - Chciałem spędzić z Tobą trochę czasu, tylko z Tobą. Wiele o nas myślałem, świetnie się dogadujemy, ty też to zauważyłaś? Od początku naszego przyjazdu tutaj traktowałem Cię jak kogos więcej. Małymi krokami zbliżałem się do ciebie, myślę że to dobry moment, żeby w końcu powiedzieć Ci prawdę. Podobasz mi się. Proszę nie przerywaj mi. Jesteś wyjątkowa. Zupełnie inna niż dziewczyny, które do tej pory spotykałem na swojej drodze. Nie wiem to zrobiłaś, ale stałaś się jedną z najważniejszych osób w moim życiu. Codziennie budzę się w orzekonaniu, że wreszcie spotkałem kogoś z kim chce spędzić resztę swojego życia, wiem moze to głupie bo znamy się dość krótko, ale czas nie ma tutaj nic do rzeczy. Majka ja Cię kocham! - powiedział, a mi łzy napłynęły do oczu. Powiedział to, co ja bałam mu się powiedzieć. Czułam dokładnie to samo. Nie powiedziałam nic, tylko go pocałowałam. 
-Ja Ciebie też Bartek - odpowiedziałam gdy troch ochłonęłam



Przed Wami kolejny rozdział mojego opowiadania, mam nadzieję, że Wam się spodoba. Pozdrawiam i ściskam, Wasza Kareeev ;* PS Kolejny rozdział już w sobote. Czekajcie !! :D

1 komentarz:

  1. Nie mogę się doczekać jak dalej potoczy się ta historia i co będzie z Majką !
    Świetne opowiadanie, pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń