-Maaaaaajka! Maaaaaajka! Gdzie jesteś? Maajka, cholera jasna! Obiad trzeba robić, a ty co? Na trawie się wylegujesz? Też bym tak chciała, ale nie ma tak łatwo, idziemy! Zbieraj się! No już, bez gadania, liczę do trzech! - krzyczała stojąc nade mną.
-Raz! Dwa! Trzy! I co teraz? - zapytał ktoś z wychodząc z domu, tym kimś okazał się Nowakowski
-Piotreeek! Powiedz jej coś! Ona mi nie pozwala wylegiwać się na słońcu, tylko każe iść robić dla Was obiad, no weeeeeeeeź coś jej powiedz - prosiłam Pita
-Majka, no rusz się! - nie odpuszczała Lilka
-Mam pomysł! - krzyknął Nowakowski
-Mów - odpowiedziałam
-Chłopaki pewnie nie będą mieli nic przeciwko temu żebyśmy zamówili pizze - uśmiechnął się Pit
-No w sumie to nie taki głupi pomysł - poparła go moja przyjaciółka
-Taaak, dzięki Ci ! - posłałam mu buziaka
-To ja pójdę i zapytam jaką chcą zjeść - powiedział Piotrek i zniknął w domu
Po chwili usłyszałyśmy dźwięki kłótni, taaaaaak to chłopaki kłócili się o to jaką pizze zamówić, miałyśmy z nich niezły ubaw, po chwili doszli do porozumienia i zadzwoniłam do pizzerii. Pani która mnie obsługiwała trochę zdziwiła się ilością zamówienia, powinna się cieszyć że zarobi. Po obiedzie chłopaki zagrali w kamień-papier-nożyce-kto dłużej w kadrze żeby wylosować osobę która ma posprzątać pudełka. Dalszy dzień minął nam miło i przyjemnie, pograliśmy w siatkówkę, było przy tym mnóstwo śmiechu. Byłam jednak bardzo zmęczona i chciałam odpocząć, źle się poczułam i zemdlałam, chłopaki i Lilka bardzo się wystraszyli, chcieli zawieźć mnie na pogotowie, jednak się nie zgodziłam, przecież to tylko zmęczenie, uspokoiłam ich i poszłam do pokoju, nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
Kochani ! Przepraszam za zwłokę, ale mam problemy z internetem :/
Już w piątek kolejny mecz naszych orzełków :D Oglądamy !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz